Planszówkowy zawrót głowy? Czy chwilowa moda w dobie izolacji?

Aktualna sytuacja, związana z panującym na całym świecie wirusem, sprawia że zaczynamy poszukiwać alternatywnych form rozrywki. Kiedy mamy dosyć gier elektronicznych, skończyliśmy oglądać kolejny serial na serwisie streamingowym i odłożyliśmy na bok następną ukończoną książkę lub komiks, przypominamy sobie o innym rodzaju gier – grach planszowych.

Rozwój planszówek

Z dzieciństwa pamiętam tylko kilka gier planszowych: „Grzybobranie”, „Chińczyk”, „Węże i drabiny”
no i oczywiście „Eurobiznes”. Biorąc pod uwagę ilosć dostępnych gier planszowych dzisiaj,
te z czasów dzieciństwa, to tylko kropla w oceanie dzisiejszego rynku.
Coraz częściej na grupach planszówkowych, możemy zauważyć informacje dotyczące kolejnego projektu na wspieraczce, który ruszy tego i tego dnia, o godzinie tej i tej,
a wydawnictwa ogłaszają następną premierę lub dodruk jakiegoś tytułu.
Równolegle z tym, na grupach z używanymi grami, widzimy ciągłą rotację tytułów z bibliotek graczy aby zrobić miejsce na nowości albo pozbyć się raz ogranych lub nawet nigdy nie odfoliowanych pudełek.

Dostępność

Tym samym, coraz częściej możemy spotkać nowoczesne gry planszowe nie tylko w sklepach planszówkowych czy hobystycznych, ale również w supermarketach. Przykładem może być akcja przeprowadzona przez sklep „Lidl” w październiku tego roku, związana z dniem gier planszowych.
W ofercie sklepu pojawiło się kilka gier, które mogły wpłynąć na rozwój planszówkowego bakcyla u osób nie mających do tej pory styczności z tego typu grami planszowymi.

Czego szukasz?

Wiele osób pyta na grupach plaszówkowych o najlepsze gry na początek przygody.
Mało skomplikowany tytuł, który da się wytłumaczyć w pięć minut i będzie można cieszyć się z gry,
przez następne 30-40 minut. Do tego fajna cena, ładne graficzne wykonanie i mamy kolejnego fana. Jednak na jak długo? Czy po pierwszej łatwej planszówce, przyjdzie czas na coś trudniejszego?
A może pojawi się kolejna łatwa pozycja? Może takiemu planszówkowiczowi jednak spodobają się gry karciane? A może jednak stwierdzi że to nie jest hobby które warto rozwijać?

Co ja myślę na ten temat?

Osobiście uważam że boom na plaszówki nie zaniknie, a gracze zagłębieni w temat będą pielęgnować swoje hobby i szukać wśród swoich znajomych i rodziny , osób które będą mogły zarazić swoją pasją. Izolacja natomiast sprawiła że osoby niezwiązane wcześniej z grami planszowymi, postanowiły spróbować czegoś nowego. Być może odnalazły swoje nowe hobby i zaczną propagować taki sposób spędzania wolnego czasu. Możliwym scenariuszem jest też to, że po ograniu jednej lub dwóch gier, postanowią je sprzedać lub co gorsza zostawić na półce aby się kurzyły, albo wrzucić do szafy
i zapomnieć o nieudanym zakupie.

Jakie macie zdanie na ten temat?

Uważacie że aktualna sytuacja z popularnością planszówek, związana jest z izolacją i poszukiwaniem nowego sposobu na spedzanie wolnego czasu? Czy jednak branża gier planszowych rozwija się na tyle prężnie, że osoba niezwiązana z tematem, chce zobaczyć jak to wygląda i z czym się to je?

Create your website with WordPress.com
Rozpocznij